Ja w e34 mialem nowe tarcze, nowe klocki i bilo przy hamowaniu okropnie. Auto kupilem w takim stanie, ale tarcze i klocki na serio wygladały lux. Na ursusie mam szpenia, ktory prostuje tarcze bez ich demontażu. Dwie tarcze z przodu zaplacilem 130 zl, w sumie 40 min roboty. Efekt taki, ze nie ma bicia, tarcze sa proste. Zebrał od 0,1 do 0,25 mm na strone wew i zew jednej tarczy. Osobno robi sie zewnetrzne czesci, osobno wewnetrzne czesci tarczy. I problem rozwiazany.