Cześć, Od jakiegoś czasu w moim samochodzie pojawił się problem związany z nierówną pracą silnika podczas postoju. Objawem są falujące obroty, które potrafią momentalnie, impulsywnie spaść o 200-300 obr./min. i wrócić do normalnego poziomu. Coś jak problem z zapłonem, czy zaburzeniem dopływu paliwa. Na początku wydawało mi się, że objawy były tylko na zimnym silniku, ale aktualnie temperatura oleju nie ma znaczenia. Zgłaszałem problem już 4 razy w serwisie. Podłączali komputer i żadnych błędów nie stwierdzili. Usłyszałem, że ten silnik tak ma (!) i to kwestia jego "dławienia" związana z przyjętą technologią zapewniającą spełnienie wymagań ekologicznych... Specjalistą od silników nie jest, ale dla mnie to brednie. W prawie nowym samochodzie silnik powinien chodzić jak szwajcarski zegarek, a nie jak we Fiacie 126p. Nawiasem mówiąc ciekawe, że podczas zakupu nie mówią, że silnik będzie nierówno pracował, bo ten typ tak ma... Wracając do meritum. Po ostatniej wizycie stwierdzili, że można spróbować zmienić soft, na co się zgodziłem. Zrobili to w ramach gwarancji. Efekt: niestety nic się nie zmieniło... Generalnie z samochodu jestem bardzo zadowolony, ale to falowanie obrotów, które odczuwa się jako wibracje całego samochodu, odbiera niemal całą przyjemność z jazdy. Próbowałem szukać (być może mało skutecznie) na różnych forach (również zagranicznych), czy ktoś miał podobny problem ale nic podobnego nie znalazłem. Wobec powyższego zwracam się do Was z prośbą o opinię co może być przyczyną i jak sobie z tym problemem poradzić.