a jeszcze lepiej jedz do rzeczoznawcy z PZM'otu i niech on ci zrobi wycene szkody (nie ma mowy o nieorginalnych czesciach, musza byc w 100% oryginały) tylko, ze od szkody za wiek samochodu prawdopodobnie odejma 50% kwoty... Jesli poszedl ci chociaz odrobine slupek, prog to naprawa bedzie tyle kosztowala, ze i tak bedzie ci sie oplacalo zarobic w jakims warsztacie kwadrata i jeszcze powinno na fele z ogumieniem zostac ;) Rzeczoznawcy stadardowo zanizaja koszty naprawy, maja na to kruczki- np. wstawiaja mniejszy czas naprawy, gorszej jakosci materialy lakiernicze, elementy z poprzedniego modelu- tansze itp, tym sposobem sa w stanie urwac nawet 50% twojej kasy! Jak nie zgadzasz sie z ich wycena i przychodzisz ze swoja to wtedy robia jeszcze raz i przewaznie dostajesz 80 do 90% wyceny twojego rzeczoznawcy, a jeszcze lepiej jest zrobic taka wycene wczesniej i dopiero jechac z papierem do ubezpieczyciela, mowisz, ze wiesz ile naprawa kosztuje, byles juz u rzeczoznawcy z PZM'otu i do inwormacji pana z PZU dolaczasz dany dokument... ;)) Ja tak zrobilem ja babka na parkingu wgniotla mi blotnik, wgniecenie wielkosci paczki papierosow o glebokosci okolo 1,5cm. Rzeczoznawca wycenil naprawe na 1080zl, powiedzial, ze jak w ubezpieczelni mi wycenia na 600zl to bedzie super, a tam wycenili szkode na 1040zl !! O_O -50% za wiek auta... dawalo to dokladnie 520zl, naprawa miala mnie kosztowac 250zl, ale to jeszcze nic bo ubezpieczalnia sie pomylila i przelala mi na konto 100% tzn calutkie 1040zl ;]] to byl dopiero zarobek! ;) jak sie postarasz to i Ty na tym dobrze wyjdziesz... ;) Odezwij sie na maila
[email protected] to podam ci nr kom do rzeczoznawcy z PZM'otu mieszka w Żyrardowie, jakies 45km od Wawy, ale codziennie jest w Wawie w pracy, wtcena kosztowala mnie 50zl ;) lol, ale referat walnolem ;p