Zdążyłem się już zorientować jak wygląda wymiana łańcucha. Żyłbym w błogiej nieświadomości gdyby nie ten wyciek i wymiana uszczelki pokrywy. Nawet nie myślałem w tym momencie o łańcuchu bo naprawdę ładnie wszystko pracuje bez zbędnego szurania czy czegokolwiek. Jednak ten pęknięty ślizg mocno mnie irytuje. Nie lubię jak coś jest niepokojącego. Chciałem trochę odetchnąć od wydatków bo auto świeżo kupione, opłaty, ubezpieczenie, zimówki i jeszcze ten łańcuch teraz doszedł.