Majówka, część pierwsza ;) Zmotywowany przez @maciekelga postanowiłem podziałać przy aucie skoro pogoda w końcu dopisała (aż za bardzo, słońce to jednak troche przeszkadza ;) ) Najpierw myju myju, zaczynamy klasycznie od felg Potem leci chemiczna dekontaminacja (chociaż tak sztuka dla sztuki, nie widziałem żeby dużo syfu było) No to lecimy szampionem ;) Po umyciu jeszcze przeleciałem polimerową gąbką (alternatywa dla glinki) Felgi dostały prowizoryczne zabezpieczenie bo żeby je porządnie ogarnąć trzeba by zdjąć koła a na to dzisiaj czasu nie było (jak będzie zmiana kół na zimę to się zabezpieczy lepiej ;) ) Kropelki są ;) To można wysuszyć fajną dmuchawą z actiona (tylko bateria szybko zdycha, parkinson (parkside) mógłby wypuścić coś takiego na te ich 12V) Oponki tradycyjnie Sigma :) No i pora wjechać do garażu na polerkę bo słońce daje popalić, nie jest to studio detailingowe ale taki mam no to trzeba sobie radzić ;) Narzędzia, Essence to primer typowo pod powłokę, elegancko się dociera nie zostawia mazów Ta mała polerka na aku to jeden z lepszych zakupów od pana chińczyka ostatnich, świetnie się sprawdza przy zagięciach i detalach do których duża jest... za duża Obowiązkowe "oszukańcze" lusterko ;) No i można lecieć z pierwszą warstwą CQ UK 3.0. Btw na kosmetykaaut by chyba mnie zbanowali za to, ale kisiłem tą butelkę od 2023 (zafoliowana) i nic się nie stało - nie było śladu krystalizacji ;) Pierwsza warstwa położona, trzeba nawodnić organizm ;) Druga warstwa położna, można dzień zakończyć Jutro jeszcze wleci Gliss jako TopCoat i można jechać na majówkowy powolny objazd wsi ;) Pozdrawiam!