Czołem koledzy :) Ostatnio podczas dłuższej trasy około 400km zapalił mi się na desce check engine. Z początku nie widziałem jakichś oznak i po jakimś czasie sam znikł. Teraz zauważyłem brak mocy i delikatne szarpanie w okolicach 2000 obrotów ( powyżej 2500 obrotów jest już ok ) oraz dymienie na szaro/czarno przy przyspieszaniu. Proszę o sugestie bo chcę oddać samochód do naprawy ale nie chcę aby mi wymienili pół silnika z powodu wężyka ;P INPA wywaliła mi błędy, których 2 tygodnie wcześniej nie miałem.