Nie do końca się zgodzę z kolegami ,że nie ma znaczenia czy autko było bite ,czy nie . Bo co w sytuacji ,gdy było bite i zrobione potem przez "Heńka" w stodole i błędy się nie wyświetlają a poduszek i całej reszty od odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ,albo nie ma albo nie działa ,bo fachurki nie potrafili zrobić ,albo nie mieli sprzętu ,albo tego i tego. Co jeśli w wypadku (którego nikomu nie życzę oczywiście )coś się komuś stanie tylko dlatego ,że posępiłem na sprawdzone auto. Poizdrawiam