Mam problem ze swoją bunią. Jeździłem wczoraj w nocy i wszystko było ok, podjechałem pod dom zgasiłem silnik i po 5s postanowiłem że go przestawię a tu nic... rozrusznik kręci bardzo mocno tak jak zawsze, akumulator w 100% sprawny ale nie chce zaskoczyć. Próbowałem również na biegu ale też nie dało rady. Mam również założony gaz (stag 300 plus) i po przekręceniu na zapłon diody od wskaźnika gazu nie palą się. ale gdyby to był problem z gazem to by chyba na benzynie odpalił?? a wygląda na to jakby był odłączony. Prosze o pomoc i pomysły Dzięki.