Byłem, oglądałem, sprawdzałem. Niestety nie kupiłem. Serce widziało tylko silnik 😉 jednak rozum widział jeszcze parę kosztownych inwestycji. Opony zimowe i letnie nie nadające się do użytkowania, cieknące amortyzatory przód. Drżenie kierownicy powyżej 120 km/h albo od amortyzatorów albo może tez coś z układem kierowniczym. Nie malowana, serwisy bez zastrzeżeń, wszelkie wymiany typowo eksploatacyjne. Samochód fajny jednak wymagający jeszcze sporego dofinansowania i nie mówię tutaj o podstawowym "mak zestawie" (oleje, filtry...).
Szukam dalej 😉