tak bardzo zdecydowanie, że jak pierwszy raz przyjechałem to po sprawdzeniu przez ASO wyszło im że to jest wina .... opon...bo niby poząbkowane. Dopiero jak w środku regularnej zimy przyjechałem na letnich to im kopary opadły i stwierdzili, że to jednak nie opony. ASO, ASO... przy okazji wymiany łożyska rozwalili sworzeń. Oddali mi samochód a tu na nierównościach coś wali....jak wróciłem do nich to już mi samochodu nie chcieli oddać i szybciutko podstawili zastępczy na czas oczekiwania na dostawę sworznia i jego naprawę.