Witam od niedawna w mojej bejcy pojawił sie dziwny problem a mianowicie gdy jest zimna wszysko jest ok. ładnie odpala ,równo pracuje, ale gdy tylko złapie tem. to zaczynaja sie cyrki najpierw sie dusi a nastepnie gasnie i juz nie mozna jej odpalić , gdy ostygnie wszystko wraca do normy. Walniety był czujnik połozenia wału ale powymianie nie ma poprawy. Moze ktoś miał juz podobny problem ,w mojej bemci bije 1.8i 115 KM. Z góry dziekuje za kazda podpowiedż