autko miało już wymienioną całą tablice zegarów (chodzi o e-30 1.8 m40 115KM), wszystko było cacy - dopóki nie doszło do podłączania radia - radio uległo spaleniu... dodatkowo chwilę później BMKa lekko przychaczyła podwoziem - tróknątną osłoną wału, wykonaną z brubej blachy - jest na niej mała ryska. Niestety, nie zauważyłem czy prędkościomierz działał przed tym puknięciem czy zmarł odrazu po felernym grzebaniu przy radiu... Następnie padł zegarek elektroniczny koło radia i zaczął świrować ekonimizer? jak myślicie - co się k%^&* dzieje? ;>