Zabieg taki przydałby się, gdy w bardzo ciepłe dni, temperatura wieczorem szybko i znacząco spada i skrapla się na szybach i lusterkach para wodna, oraz podczas deszczu gdy drobne krople wirują i spadaja na lusterka. Gdy temp. jest pow +3 nie ma możliwości podgrzania lusterek i poprawienia widoczności. Oczywiście można się zatrzymać i wytrzeć, ale czy to jest jeszcze udogodnienie? czy już przeszkoda?