Cześć, przy okazji czyszczenia punktów masowych z racji braku prawidłowego napięcia ładowania natknąłem się na takie pudło wciśnięte za sterownik silnika. Auto jedzie normalnie/nie powiedziałbym że było coś "dodane" mocowo. Jest wlutowane w kostki DDE przez co nie da się ich prawidłowo zapiąć, po odpięciu INPA pokazuje ciśnienie na listwie = 0 oraz przerywa przy dodawaniu gazu, domyślam się że to jakiś sprytny pomysł żeby oszukać odczyty i zwiększyć dawkę paliwa. Docelowo chciałbym się tego pozbyć ale weź się teraz domyśl co autor miał na myśli :D Kojarzycie może co to dokładnie jest lub ktoś spotkał się z czymś podobnym? Ewentualnie czy ktoś ma pomysł jak się tego sensownie pozbyć i wrócić do "serii"