Cześć, planuję zakup BMW F30 w budżecie ok. 55 tys. zł i waham się między 320d (N47) a 320i (N20). Auto będzie używane głównie lokalnie, krótkie trasy, czasem trochę dłuższe przejazdy, ale rocznie max 10–15 tys. km. Zależy mi bardziej na bezawaryjności i sensownych kosztach utrzymania niż na spalaniu. Słyszałem różne opinie – że N47 ma problem z rozrządem, a N20 z kolei też potrafi być awaryjny (pompa wody, wycieki, itp.). Nie wiem co realnie wypada lepiej w praktyce przy takim użytkowaniu. Na co byście postawili w mojej sytuacji i dlaczego? Czy lepiej iść w sprawdzone 320d, czy jednak benzynę 320i?