Trochę grzebania przy klapie i udało mi się to ogarnąć.
Okazało się, że klasycznie winowajcą był urwany w połowie przelotki przewód zasilający żółty, między klapą a nadwoziem w bagażniku. Z czasem kable po prostu stwardniały i jeden z nich się przełamał, ale całe szczęście FRM nie zablokował mi tej lampy. Jak mierzyłem miernikiem na kostce cały czas było podawane 15V tak jak by FRM cały czas sprawdzał i szukał tej lampy. Widocznie przewód się tak ułamał i trzymał na włosku, że nie robił zwarć z karoserią przez co licznik zwarć się nie nabijał.
Dzięki za pomoc!