Jestem zadowolony z auta i wszystkie rzeczy o których napisali przedmówcy nie przeszkadzają mi. Takie czasy, ze skóra to nie skóra, na podłogach większość to zdjęcie drewna zalaminowane, a nie drewno. Jedyne co naprawde mnie dosłownie boli to fotel. Mam samochód od prawie 4 miesiecy i zrobione 6500 km , a mimo to nie jestem w stanie przy 190cm wzrostu i sporych gabarytach znaleźć sobie takiej pozycji, aby nie gniotło mnie coś w pośladki lub uda. Pierwsze dwa miesiące myślę sobie, ułoży się, wygniotę to swoimi kilogramami i będzie dobrze, ale nic się nie zmienia , dalej gniecie 😉