-
Losowe rozładowywanie akumulatora
Auto teraz stało trzy tygodnie na parkingu, bo jeździłem drugim, czasami go otwierałem, żeby coś zabrać. Wczoraj rano odpalił pojechałem 40km, tam auto stało z 6 godzin, wróciłem, odstawiłem auto, dziś rano trup... Ta usterka jest niemożliwa do zlokalizowania 😆
-
Losowe rozładowywanie akumulatora
Co trzeba wymienić w tym przypadku?
-
Kluczyk w stacyjce najpierw czasem się blokował, teraz obraca się bez oporu, nie włącza zapłonu.
No to co się stało? Po wymianie baterii problem zniknął, kilka razy odpalałem i gasiłem auto, to było niemożliwe wcześniej, raz kilkanaście prób stacyjka zaskakiwała. Zobaczymy ile czasu będzie działać, ale to jest naprawdę jedyna rzecz, którą zrobiłem. Niczym nie czyściłem stacyjki, nie smarowałem nic. No chyba, że ona się jakoś zawiesiła i to zbieg okoliczności 😅
-
Kluczyk w stacyjce najpierw czasem się blokował, teraz obraca się bez oporu, nie włącza zapłonu.
Jeżeli ktoś będzie miał podobny problem i ma kluczyk starszego typu, to zanim zaczniecie rozbierać wszystko, po prostu wymieńcie baterie w kluczyku, nawet jeżeli pilot otwiera drzwi 🤣 Moją uwagę przyciągnął fakt, że z odpiętym prądem stacyjka działa normalnie, w sensie kluczyk się nie obracał dookoła, więc to w zasadzie wykluczyło problem natury mechanicznej, kupiłem nową bateryjkę i problem został rozwiązany, immobiliser nie widział kluczyka 😅
-
Kluczyk w stacyjce najpierw czasem się blokował, teraz obraca się bez oporu, nie włącza zapłonu.
Kluczyk nie jest złamany, wsunął się pod klawiaturę 😉 Nowych stacyjek do przedlifta już zdaje się nie ma, więc będzie musiała być używana, z tego co widziałem, niestety nie wystarczy przełożyć elektroniki, bo trzeba to też zaprogramować, także samemu chyba nie bardzo się da to ogarnąć. 😦
-
Kluczyk w stacyjce najpierw czasem się blokował, teraz obraca się bez oporu, nie włącza zapłonu.
Cześć, jak w tytule, przez kilka dni miałem taki problem, że kluczyk blokował się po pół obrotu do zapłonu (lekko zapalały się kontrolki, ale nie dało się przekręcić całkiem), a dziś zaczął się kręcić, bez oporu i można nim kręcić w kółko, za którymś razem jak się go wyjmie i wsadzi, to załapuje, da się normalnie odpalić i jeździć, ale po zgaszeniu auta, znów się kręci, aż w końcu załapie. Dziwne to jest, bo stało się w sumie w ciągu paru dni, wcześniej takich problemów nie było. Padł immobilizer, czy o co tu chodzi? Drzwi otwierają się normalnie z pilota. Do auta są dwa różne kluczyki, jeden otwiera mechanicznie zamek, ale nie odpala auta, a drugi nie pasuje do drzwi, a odpala (odpalał) auto, więc coś już przy tej stacyjce było grzebane kiedyś.
-
Losowe rozładowywanie akumulatora
Widziałem ostatnio takie urządzenie co się je zapina na klemy i można na bluetooth mieć odczyt z aku, to wygląda na dobry pomysł 🙂 Dziś prawdopodobnie coś podejrzanego zauważyłem, po pracy otworzyłem auto i coś brzęczało w okolicach panelu klimatyzacji, jakby jakiś wiatraczek pracował, kluczyk jeszcze nie był w stacyjce, po włożeniu kluczyka, był problem z przekręceniem, dopiero za którymś razem się udało. Najchętniej bym oddał auto do mechanika, ale przebadanie całej elektryki, w poszukiwaniu problemu, który występuje co jakiś czas, będzie pewnie kosztowało worek pieniędzy 😆
-
Losowe rozładowywanie akumulatora
Dwa miesiące był spokój i znów z dnia na dzień rozładowało, problem nadal nie jest rozwiązany, co zauważyłem ostatnio z rzeczy dziwnych, to kilka razy był problem z przekręceniem kluczyka w stacyjce, w sensie przekręcał się ciężko i tylko do połowy, jakby coś go blokowało (immobiliser?), oraz auto czasami nie chce zamknąć się z pilota, otwiera się zawsze, ale zamknąć się nie chce. W ostatnim czasie wiele razy wyrywkowo sprawdzałem napięcie aku, jest prawidłowe, więc alternator ładuje dobrze. Webasto nie mam, navi nie mam, jeż wymieniony w maju. Nie wiem 🤔
-
Gdzie wysłać sterownik ABS do regeneracji? Polecicie kogoś?
Jak w tytule, szukam sprawdzonego miejsca, gdzie wysyłkowo mi zregenerują sterownik ABS, wszystko wskazuje na to, że padł. ABS i kontrola działa do czasu, aż się nie nagrzeje, później wywala błąd i przestaje działać. Komputer pokazywał błąd czujnika, ale po wymianie zmieniło się tyle, że błąd pokazuje się dopiero, jak wszystko się nagrzeje, a wcześniej był cały czas.
-
Losowe rozładowywanie akumulatora
Jak w tytule, coś mi rozładowuje akumulator, nie potrafię tego namierzyć, mierzenie poboru prądu nic nie daje, bo problem pojawia się zupełnie losowo, są tygodnie, że codziennie jeżdżę autem 50km do pracy, bywa, że stoi na parkingu tydzień i jest prąd, a bywa, że następnego dnia aku jest zupełnie puste, w maju wymieniłem jeża, alternator jest nowy i ładuje bardzo dobrze, akumulator też ma napięcie. Nie ma zupełnie nic, z czym mógłbym to powiązać, jedyne co ostatnio zauważyłem dzień przed padnięciem aku, to to, że czujnik temperatury zewnętrznej pokazywał mocno zaniżoną temperaturę, może to coś związanego z tym? Nie wiem. Jakie są jeszcze znane usterki, które mogą powodować taką sytuację? Ktoś mi kiedyś mówił, o jakimś wiatraczku wewnątrz, który czasem się włącza samoczynnie i wyżera prąd, ale nie pamiętam o co chodziło dokładnie. Aha, ostatnio nawet zacząłem zamykać auto kluczykiem, bo myślałem, że może chodzi o alarm, ale nic to nie zmienia. Myślałem, że może to coś z domykaniem bagażnika, przez dwa tygodnie nie otwierałem bagażnika, auto jeździło, już byłem niemal pewien, że to to, i jednego dnia rano brak prądu 😆
-
Błąd napinacza pasa kierowcy po wymianie linki otwierania maski, co mogłem uszkodzić?
Kable wyglądają w porządku, mam inny trop, na jednym zagranicznym forum mi podpowiedziano, że być może z jakiegoś powodu wystrzelił napinacz pasa. "Do klamry przymocowany jest naładowany napinacz, który napina pas w razie wypadku. Możliwe, że w jakiś sposób go uruchomiłeś. Jeśli spojrzysz bezpośrednio pod siedzenie „użyj latarki”, zobaczysz rurkę, która jest przymocowana do klamry. Jeśli wygląda na pustą, powinna być w porządku. Jeśli widać końcówkę sprężyny, oznacza to, że została ona uruchomiona i należy ją wymienić." Muszę to sprawdzić, dziś już nie chce mi się schodzić do auta, ale jutro obadam temat.
-
Błąd napinacza pasa kierowcy po wymianie linki otwierania maski, co mogłem uszkodzić?
Jak w tytule, wymieniałem linkę otwierania maski, tę cześć od wnętrza auta, rozebrałem plastiki pod kierownicą, po lewej stronie od pedałów i listwę obok siedzenia, po wymianie linki i złożeniu wszystkiego do kupy, świeci się kontrolka poduszki, jest błąd "Zuendkreis 1 ---> Fahrer Gurtstrammer. Grenzwertueberschreitung Fehler momentan vorhanden" czyli mniej więcej "błąd przekroczenia limitu napinacza paska kierowcy aktualnie obecny". Co mogłem przez przypadek urwać albo rozłączyć podczas rozbierania tych elementów? Po usunięciu błąd pojawia się od razu na nowo.
-
W piątek kupiłem BMW E39 528i Touring, 1998. :-)
I pyk, prawie 7000zł poszło 😅 Do tego jeszcze zawór servotronic za 500zł był, na liście go nie ma, bo osobno był zamawiany. W przyszłym miesiącu następne naprawy, no i nowe opony letnie.
-
M52B28TU Około 2000 kilometrów od uszczelniania silnika, znów wyciek oleju
Auto jedzie w przyszłym tygodniu do mechanika, takiego co naprawia auta, a nie tylko wymienia części, jest z polecenia, więc sprawdzony, ma to wszystko ogarnąć porządnie. A samemu to ja nie mam gdzie tego zrobić, ostatnio wymieniałem alternator na parkingu pod blokiem 😆
-
M52B28TU Około 2000 kilometrów od uszczelniania silnika, znów wyciek oleju
Jak w tytule, minęło kilka miesięcy i w porywach 2000km przejechanych od uszczelniania silnika w warsztacie i znów cieknie, jeszcze nie sprawdzałem dokładnie, ale prawdopodobnie miska, nie jest to duży wyciek, ale krople wiszą. Co może być przyczyną tak szybkiego rozszczelnienia? Domyślam się, że nawet najgorsza uszczelka wytrzyma normalną eksploatację dłużej, więc pewnie jakaś inna przyczyna jest.