Jednocze się w bólu ponieważ mam identyczne objawy: po nieco mroźnej nocy, maje e90 2.0i ma problem z odpaleniem. A jak załapie to trzęsie całą budą jak w czołgu, wszystko drży i jedzie jakby w trybie awaryjnym…Co ciekawe , po przejechaniu tak kilku kilometrów i zgaszeniu silnika : odpala wzorowo i „wraca do siebie”, zero objawów niepokojących… Komputer nic nie pokazuje , zero błędów …. I podobnie jak autor posta, mam umówionego mechanika z polecenia ale już przez telefon słychać że będzie improwizacja…jestem podłamany