Witam. Po ostatnich szczecińskich ulewach okazało się że moje auto nie jest takie szczelne jak mi się wydawało. Otóż w czwartek gdy wsiadłem do auta zobaczyłem kałużę pod nogami, a z tyłu od strony kierowcy dosłownie zalane, 3-4 cm głębokości. Wyczyściłem od razu odpływy pod maską z lewej i prawej strony. Ogarnąłem wodę w środku. Jednak dziś powtórka deszczowej pogody, z tym że dziś zobaczyłem, że woda leci dosłownie spod schowka od lewej strony, pod przełącznikiem świateł. Nie mam pojęcia co zrobić, żeby zatamować ten przeciek.. proszę o pomoc