Witam, mam problem. Mianowicie w mojej 330ci na zimnym potrzebuje z jakieś 5 sekund żeby odpalić, poza tym nie ma żadnych innych objawów (nie dymi, pracuje równo i podaje jak powinna). W momencie kiedy auto jest rozgrzane, zgaszę je i odpale po chwili to odpala na strzała. Wystarczy że postoi z 10 min i już znowu musi trochę pokręcić żeby odpalić. Ma ktoś jakiś pomysł co to może być? Wyczytałem gdzieś, że może to być czujnik położenia wału, ale pewności nie mam.