W sobotę odebrałem auto od mechanika (wymienił mi wtrysk) i wszystko ładnie pięknie po przejechaniu 12 km zaświeciła się kontrolka od silnika żółta ujechałem kawałek i zaczęła mrugać auto straciło moc. I wczoraj rano chciałem odpalić i nic nie idzie. Dzisiaj wieczorem elektryk podjedzie i zobaczymy co to będzie, prędzej zalewał mi się gdy był uszkodzony ten wtrysk. Możliwe że katalizator zatkany ??? pozdro