Witam , Problem jest taki że gdy rano podszedłem do samochodu był on całkowicie "martwy" zero kontaktu z czym kolwiek żadna kontrolka sie nie paliła brak kontaktu z kluczykiem centralnym zamkiem , światełka w środku tez niedziałały tak jakby akumulator był rozładowany jednakże był naładowany i napiecie było na nim sprawdzone , po upływie ok. godziny czasu samochód działał normalnie , problemem jest to że byłem u kilku elektroników i mechaników i nikt nie wie co to moze byc a stało mi sie to juz 4 razy podczas 3 tygodni i boje sie gdzie kolwiek pojechać . Prosze pomocy