Właściciel twierdzi, że sprzedaje z tego powodu, że jego żona dojeżdża do pracy i chciałaby coś spokojniejszego i mniejszego. Pisze też, że przebieg jest raczej realny, że sprowadził go od jakiegoś lekarza z niemiec (wiadomo). W samochodzie jest kilka rzeczy do zrobienia ale raczej drobniejszych, w wiadomościach uprzedził mnie, że samochód ma 20 lat ale jak dla niego jest kozak i by nie sprzedawał gdyby tego sytuacja nie wymagała.