U mnie też dochodzi z rolety taki nieprzyjemny dźwięk, który spokojnie można nazwać trzaskiem. Samochód już był 4 razy w różnych ASO, coś tam podkleili filcem, sam użyłem też tego suchego smaru PTFE, w Niemczech wymienili mi nawet roletę na nową;) Ale skrzypienie ewidentnie pochodzi z tych czarnych plastików po obu stronach mocowania do rolety. Pod naciskiem to słychać. Jest lepiej, ale co jakiś czas jeszcze coś słychać. Dziwne jest to, że przejeżdżając przez jakąś ogromną dziurę czasami nie ma nic, po czym po 50 metrach trafiając na jakąś małą nierówność, znowu zaskrzypi... nie ma reguły, to taki koncert. Czy komukolwiek z forum udało się zupełnie zniwelować ten problem samemu lub w ASO? Jestem ciekaw...