Nie ma problemu Paweł. Pikseloza rzeczywiście psuła całokształt, na szczęście to nic trudnego. Czysta przyjemność pracować w tak utrzymanym samochodzie. Tylko pozazdrościć stanu, V8 i manuala :) Nawet kolega Michał (z zawodu lakiernik) 30 minut siedział i podziwiał auto, a to najlepszy komplement. Pozdro i do następnego. P.S. Siedzę nad schematem i jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu zamkniemy temat drzwi.