No to tak. Auto będzie najprawdopodobniej sprowadzone z Niemiec, gdzie planuje je kupić za jakieś 2000-2500€ i resztę z groszami przeznaczyć na sprowadzenie. Wiem, że koszty utrzymania jakiejkolwiek V-ki będą większe od R6, ale czy jest w nich coś takiego, że jak się zepsuje, to remont za tyle ile auto, czy mimo wszystko jest to rozłożone tak, że zrobię i mam spokój na jakiś czas. A no i z tego co widzę, to różnica w spalaniu pomiędzy najsłabszym, a najmocniejszym silnikiem wynosi tylko 15 zł na 100 km, co nie jest jakoś bardzo dotkliwe przy ilości kilometrów które robię.