Dzisiaj byłem oglądać 545i które stoi na parkingu po kolizji od grudnia. Oczywiście akumulator całkowicie rozładowany więc podpieli go pod kable i zapalił pięknie. Po ok pół minuty odłączyli kable i auto zgasło. Odpaliliśmy jeszcze kilka razy na kablach i chodził kilka minut ale chodził tylko jak miał podpięte kable zapłonowe do innego auta. Czy brak jest ładowania (kontrolka ładowania się nie paliła jak chodził silnik) czy akumulator musi być całkiem naładowany żeby auto chodziło?