Byłem na oględzinach i zrezygnowałem. Największe zastrzeżenie miała książka serwisowa, auto było sprowadzone z Niemiec w 2008 roku i przy wpisach z serwisów nie było żadnych pieczątek i podpisów. Kolejne wpisy były ok, od Bojanowskiego ze Szczecina, a następnie od lokalnego mechanika. Sprzedawca przyznał się, że samochód miał przerysowany prawy bok kilka tygodni temu, zrobione ok, jednakże coś się dodatkowo działo z tylnym zderzakiem, był źle spasowany z lewej strony. No i do tego spadający wlot powietrza... Dzięki za podpowiedzi, Pozdrawiam