Nie wiem jak to opisać, ale jest to co najmniej dziwne wczoraj nie miałem innego auta pod ręką i musiałem pojechać w jedno miejsc (przez tydzień nie jeździłem e60 z uwagi na pukanie) wyjeżdżam z garażu puka w czasie jazdy puka dojeżdżam prawie na miejsce i jest dość ostry zakręt w prawo i nie puka w drodze powrotnej też nie słyszałem już pukania. Jestem naprawdę w szoku, co to może być w cuda żadne nie wiedzę :/ teraz właśnie idę rozpinać zawieszenie, aby sprawdzić wszystkie wahacze i wymienić przekładnie. Wieczorem opiszę co z tego wyszło :)