Raz samochód miał kopa, a raz nie. Gasiłem i np miał kopa i chwile pojeździłem tracił, raz miał długi czas, raz wcale. Myślałem, że zepsuty sterownik turbiny, albo turbina popsuta, sprawdziłem także przepływomierz. Komputer wskazywał sterownik turbiny uszkodzony, zregenerowałem i problem nie ustąpił. Mechanik przejrzał całą instalacje elektryczną i doszedł do tego, że problem był z masą silnika.