Witam, Dziś przetoczyłem na tokarce tylne tarcze, były ciut nie równe. Dalej bez zmian. Jutro załatwiłem to samo auto i będę zamieniał przednie i tylne tarcze wraz z klockami. Aktualnie obstawiam przednie tarcze. Albo były wadliwe albo przegrzałem je jak kolega pisał wcześniej. Dziś jeden mechanik po przejechaniu się mówił że jedna tarcza była bardzo rozgrzana aż była fioletowa. (?) Zaciski sprawdzone. Czy rozgrzewałem powoli tarcze... Chyba nie bardzo, bynajmniej około 100km przejechałem po mieście. A jak sprawdziliście że to faktycznie te dolne wachacze?