A ja właśnie do benzyny jestem uprzedzony. Gdyby to były dla mnie okazje, to już bym tam był i je oglądał. A, że się nie znam, tak jak WY, podrzucam Wam te "rodzyny", by się nauczyć, co konkretnie jest w nich nie tak, skoro są tańsze od pozostałych. I pisząc "konkretnie", mam na myśli "konkretnie". Bo starych prawideł i życiowych mądrości w charakterze "chytry straci dwa razy" to się nauczyłem, czytając baśnie. Jeszcze raz z góry dziękuję za wszystkie rzetelne opinie.