Jest jeszcze kwestia gdzie to wszystko ustawiać. Właściwie tylko garaż mi zostaje, bo na mieście to albo auto stoi pod górkę, albo w dół, albo jezdnia jest krzywa co może wpłynąć na wynik ustawień. Czasem ktoś trąbnie, że już zielone i czas jechać na następnych światłach ustawiać. Mam taki sposób, że nagrywam ten moment ustawiania na telefon. Przynajmniej mam pewność, że sytuacja faktycznie miała miejsce. Bardzo mnie denerwuje jak jadę prosto, a kiera jest jakby stopień przekręcona w prawo... Zamiast na drogę cały czas na nią zerkam. Już nawet poziomicą swego czasu mierzyłem.