Witam, czytałem wiele wątków na temat problemów z zapłonem a mianowicie takich ze po przekręceniu kluczyka nic się nie dzieje (nawet kontrolki nie przygasają, zupełna cisza), ale nie spotkałem się z postem w którym ktoś próbował dłużej trzymać przekręcony kluczyk. W moim przypadku na początku było to około 10-20 s a teraz muszę około minuty trzymać przekręcony kluczyk (po tym czasie zapala). Czy moze to być rozrusznik, immobiliser, kostki w stacyjce, a moze czujnik położenia wałka rozrządu?