Hmm... chyba tak ;P jestem laikiem motoryzacyjnym więc próbuję opisywać to jak potrafię ;P Wsiadam, odpalam i słyszę buczenie. Cofam kluczyk, i wczesniej było tak że łapał i odpalał, a ostatnimi czasy tak się szybko nie dzieje. Muszę próbę powtórzyć kilka razy, z powodu ciągłego "buczenia", i po kilku próbach dopiero udaje mi się odpalić. Wczoraj w noc (ryzykując) trzymałem zapłon ciut dłużej, i po chwili buczenia auto załapało i odpaliło. o ile to istotne . (miałem podobny przypadek w seacie , kiedys kiedys, i był wymieniany aparat zapłonowy, stąd moje podejrzenia i dedukcja ;P )