cześć - drugi raz w ciągu pół roku od kupienia auta (teraz ma 5 lat) pojawiła się kontrolka Service Engine Soon. Nie ma żadnych objawów - ani spadku mocy, ani podwyższonego spalania. Za pierwszym razem po wykasowaniu błędu dowiedziałem się w serwisie, że jeśli się jeszcze raz zapali to trzeba będzie wymienić jakiś filtr odpowiedzialny za opary paliwa - jakieś 2 000zł, bo nie ma zamienników. Wiecie o co może chodzić? Czy to niezbędne i czy bez takiego filtra da się żyć?