Witam. E21 320/6 (1982 r.) Auto stało około miesiąca. Po naładowaniu akumulatora spróbowałem odpalić, początkowo - przez około sekundę, półtorej - kręciło ok, po czym nagle ucichło. Późniejsze próby wyglądały tak, że prąd był (kontrolki się świeciły), ale rozrusznik ani drgnął. Zupełna cisza po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Jakieś pomysły? Rozrusznik? Czy coś innego? Jak się do tego zabrać nie wzywając od razu mechanika? Pozdrawiam, Michał