Witam, Teraz to mamy do myslenia, auto generalnie nam pasuje silnik wystarczy do miasta, wyposażenie naprawdę "bogate" cena około 90 tysięcy rocznik 2010 maj tylko, że przejechane ma 22000tyś km. Teraz pytanie, czy na pewno był użytkowany "należycie" (sformułowanie sprzedawcy)? Podobno jak autko przyjedzie to można spokojnie zrobić oględziny i jak coś będzie poważnego np dziura w tapicerce czy porysowane listwy wewnętrzne to można odebrać zaliczkę. Musimy się zastanowić. Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Marcin