Witam, mam problem tego rodzaju, że pewnego dnia auto chodziło jak należy nie było żadnego problemu, auto zgasiłem i przypomniałem sobie ze mam jeszcze gdzieś jechać i tu się zaczął problem nie odpaliło, Zmieniłem świece bo myślałem,że to ich wina ale w dalszy ciągu nic, próbowałem na zaciąg ale pochodzi nierówno kilka sekund i gaśnie ogólnie silnik kręci ale nie pali, może to związane z tym ze zalałem tego dnia 100 oktanową benzynę shella, dodam, że auto jest z gazem . proszę o pomoc bo już nerwy mi puszczają. Pozdrawiam. lesnik1989