problem zaczął się trochę dziwnie... pewnego dnia otworzyłem maskę i znalazłem bułkę która leżała na silniku, następnego dnia chleb.. powiem szczerze że od tego czasu nie odpala. sprawdziłem wszystkie przewody czy jakiś gryzoń czegoś nie przegryzł ale wszystko jest dobrze. jak już pisałem wyżej: -pompa paliwa pompuje, -paliwo przechodzi przez filtr, -jest iskra, -bezpieczniki sprawdzone. silnik mam m40