witam przyjechalem z trasy i bylo wszystko ok. Na drugi dzien odpalam swoja 316( z problemami!!!) i po uruchomieniu wali mi cos w silniku(chodzi jak traktor tutututututu) a w miare dodawania gazu stukot sie nasila i to bez wzgledu czy na benzynie czy gazie, myslalem ze to moze swiece ale sa ok). chce dodac, ze jesli chodzi o jazde to wszystko jest ok (poza tym, ze wszyscy sie ogladaja) no i boje sie jezdzic zeby nie narobic jakiegos balaganu. powiedzcie mi prosze co to moze byc, czy to wina mrozu czy moze jakas gorsza sprawa? dzieki za rady i pozdrowienia rafter