Witam. Mam taki problem z moja E46 3.0D. Wszystko zaczelo sie juz jakis czas temu. Zaczela (lapac mula) gubic moc po przekroczeniu ok.2000obr./min. Nie bylo slychac turbiny ale wystarczylo przeciagnac ja kawalek do 4-5tys.obr.lub czasami tylko przygazowanie na postoju i moc wracala i wszystko bylo ok.Zdazalo sie to zadko ale bylo. Teraz cos padlo do konca... raz nie chce ciagnac od dolu do 2tys.obr. po czym zaczyna ciagnac i slychac turbine, a za chwile kiedy np.sie zatrzymam to ciagnie od dolu do 2tys.obr. a powyzej tych obrotow gubi moc jak wczesniej i tak na zmiane. nic nie daje przeciagniecie ani przygazowanie na postoju. Czy ktos moze mial taka dziwna przypadlosc? Moze ktos bedzie wiedzial co to moze byc? Zastanawiam sie czy nie sa to jakies elektrozaworki od turbo..? Z gory dziekuje za pomoc!!!