Witam. Wczoraj w nocy podłączałem akumulator i oczywiści źle go podłączyłem + do - i - do + :duh: . Gdy tylko się zorientowałem, że popełniłem gafę naprawiłem błąd. Samochodu nie odpalałem, ale gdy przekręciłem kluczyk na zapłon wszystko działało lusterka, włączniki itd. Jakie mogą być konsekwencje mojego błędu? , bo na pierwszy rzut oka nic się nie stało, ale wydaje mi się , że przynajmniej bezpieczniki powinno wywalić a tu nic. W wcześniejszym opisie problemu się pomyliłem i napisałem jak powinno być, juz tak sobie to wbiłem do głowy :)