-
e34 2.0 pasek alternatora
Siema. To nie była 'rurka' tylko czujnik silnika halla. Źle zrozumiałem co mówił albo jemu coś się pomyliło. Pozdrawaiam.
-
e34 2.0 pasek alternatora
Dokładnie nie wiem, z tego co mi powiedzieli przez telefon w 'sikorze' to jak pasek strzelił to wygięła się jakaś rureczka od silniczka i dla tego nie pracował tak jak powinien. Auto jadę odebrać we wtorek to się dowiem dokładnie gdzie to i jak to. Koszty naprawy duże nie były, więcej mnie kosztowała laweta i naprawa opony niż sama naprawa usterki.
-
e34 2.0 pasek alternatora
Witam, nie dałem rady wcześniej. Dopiero kilka dni temu byłem przy aucie. Nie udało się go odpalić. Na lawecie pojechało do mechanika i jak się okazało została wygięta rurka silnika halla. Po wymianie auto chodzi bez problemu tylko mu coś strzeliło z obrotami i trzeba podjechać do panów od regulacji gazu. Pozdrawiam.
-
e34 2.0 pasek alternatora
Dzięki wielkie za pomysły może jutro uda się pojechać tam bo jak na razie to pech mnie nie opuszcza i dalej brnie żeby mi zatruć życie jak najlepiej. :mad2:
-
e34 2.0 pasek alternatora
Stuknięcie nastąpiło w momencie gdy auto było już teoretycznie odpalone tzn. gdy już się udało odpalić to po jakiejś 1 sekundzie od odpalenia auta i po tym auto zgasło. Dodam że wcześniej jak się udało odpalić na te 2 sekundy to i tak gasło. Ten dźwięk nastąpił po kilku próbach odpalenia.
-
e34 2.0 pasek alternatora
nie odpalałem silnika raz po razie tzn. że nie czekałem chwili od odpalenia do następnej próby zawsze czekałem jakiś kawałek czasu. A dźwięk był taki tępy i krótki tak jak by ktoś upuścił śrubę sporych rozmiarów na grubą blachę. Nie umie tego lepiej opisać. Nie było chrobotania tylko jedno stuknięcie.
-
e34 2.0 pasek alternatora
Jeszcze jedno. Zapomniałem dodać że podczas jednej z prób odpalenia auta dobiegł do moich uszu jakiś dziwny dźwięk metaliczny tak jak by metal o metal uderzył. Dźwięku tego nie zlokalizowałem.
-
e34 2.0 pasek alternatora
Ok dzięki jutro raczej będę w okolicach auta to może coś się uda bo dziś nie dam rady, auto zostało około 80 km ode mnie. :mad2:
-
e34 2.0 pasek alternatora
Witam. e34 12v 1990 2.0 + gaz silnik m20b20 bodajże Mam taki nie mały problem ponieważ w wigilię jadąc na trasie po przejechaniu 70km z nie widomych przyczyn autem szarpnęło i zapaliły się wszystkie kontrolki na desce. Jak się okazało po zjechaniu na stacje strzelił pasek alternatora, aha do stacji miałem jakieś 2-3km bo na trasie nie było gdzie się zatrzymać. Podczas jazdy do stacji (2-3km) auto przestało grzać temperatura skoczyła ale nie na czerwone pole. Auto zostało na stacji do wczoraj pasek został wymieniony i normalnie odpaliło. Gdy auto zrobiło się ciepłe zgasło po 2 minutach znowu odpaliło ale za to zrobił się wyciek w układzie chłodzenia, wyciek został zlokalizowany. Auto odpaliło i normalnie się na gaz bez problemu przełączyło. Przejechałem ze stacji jakieś 3-4 km i nagle auto w czasie jazdy zgasło ze stacyjki odpalić się nie dało odpalił z 2-ki i przełączyło się na gaz po zjechaniu na kolejna stacje po wbiciu luzu auto traciło obroty i zgasło. Po tym zgaśnięciu auto już nie chciało odpalić tzn kręcił ale jak by coś go dławiło, gdy już odpalił przełączył się od razu na gaz strzelił, przepustnica gazu reagowała przez 1-2 sekundy. Po tych 2 sekundach auto nie reagowało na dodawania gazu i gasło za każdym razem. Był bym wdzięczny za rady co to może być. Pozdrawiam. :cry2:
-
E34 2.0 12v zapowietrzony układ paliwowy ?
Nie wiem o co dokładnie jej chodziło ale po odpięciu pompy i ponownym podłączeniu elektryki auto odpaliło od razu. Przed odpięciem pompy nie było słychać jak pracuje, po podłączeniu na nowo pompę było słychać.
-
E34 2.0 12v zapowietrzony układ paliwowy ?
Witam. Mam mały problem z moim autem e34(r. 90) 2.0 12v + gaz. Wczoraj gdy przyjechałem pod dom auto chodziło ładnie pięknie nie było problemów z nim. Gdy auto zostało zgaszone pod domem i po kilku godzinach chciałem jechać auto nie odpaliło. Kręciło ale nie mogło odpalić, myślałem że się benzyna skończyła bo dawno nie tankowałem i sądziłem że brakło ale powinno być jeszcze w baku kilka litrów. Pojechałem na stacje wlałem paliwo pod domem i nic dalej nie odpala. Raz na jakiś czas tak jak by chciał odpalić ale nie może, coś go dusi. Tak się zastanawiam czy czasem się układ paliwowy nie zapowietrzył przez tą małą ilość paliwa w baku? Wcześniej gdy było mało paliwa w baku takich problemów nie było, raz brakło paliwa to auto po prostu zatrzymało się ale po dolaniu 5l benz auto odpaliło i pojechało normalnie. Moje pytania do Was jak odpowietrzyć układ paliwowy i jak sprawdzić czy to na pewno to, czy może to jest jakaś inna przyczyna tego problemu.
-
Lód w bloku silnika ?
Auto jeździ obroty zrobione lecz auto nie pali na 1-2 cylindry czego może to być przyczyna ?
-
Lód w bloku silnika ?
Mniej więcej jakie będą to koszty ? I ile będzie kosztować wymiana silnika na taki sam ? Edit. I znowu mam garstkę informacji, auto po następnej godzinie odpowietrzania udało się odpowietrzyć leci ciepłe powietrze auto nie gaśnie lecz gubi obroty tzn. na początku po puszczeniu gazu stoi na około 600-700 lecz stopniowo spada ale gdy spadnie obrotomierz do 0 auto dalej chodzi i nie gaśnie wystarczy lekko dodać gazu i auto dalej się wkręca na obroty. Moje pytanie gdzie mogę wyregulować obroty ? ps. kopci tylko na benz na gazie nie kopci już wcale.
-
Lód w bloku silnika ?
Więc tak, przez prawie dwie godziny odpowietrzałem układ i się nie dało(dlaczego nie wiem). Po za tym auto chodzi lecz bierze olej i pluje z rury olejem, pali cały czas na czarno(na biało już nie kopci). Chyba mnie nic nie uratuje przed wizytą u mechanika chociaż mam już obawy żeby gorzej już nikt nie zepsuł tego. :roll:
-
Lód w bloku silnika ?
Aha. Czyli odpowietrzenie układu ponownie powinno rozwiązać problem. A czy mam się głowić nad tym czy blok został uszkodzony czy po prostu jechać do mechanika i go sprawdzić.