Tak zastanawialem sie i to dosc dlugo. Sprawa ma sie tak, ze ciezko mi sie rozstac z tym autem. Co do przekladki to oczywisce wysle auto tam gdzie sie na powaznie takimi rzeczami zajmuja. Myslalem nad sprzedaza, ale za pieniadze, ktore za nie dostane nie kupie czegos porownywalnego,a mozliwosci finansowe nie pozwola mi na dolozenie az tak znacznej gotowki. Poza tym, kupilem go rok temu, dalem 5k, a teraz dostalbym co najwyzej 4k :/ Co do wiazki,trzeszczenia, i strachu, wszystko mozna zrobic na dwa sposoby.Fuszerke,albo dokladnie :cool2: