Pierwsze podejście zrobiłem podobne. Wymiana czujnika skrętu za 700 zł plus kalibracja. Potem jeszcze kalibracja + skalibrowanie z napędem 4x4 (cokolwiek to znaczy - tak mi powiedział mechanik). Zniknęło na chwilę i znów się pojawiło. Było trochę lepiej - można było usunąć błąd skręcając kierownicą na maxa w lewo a potem w prawo. Można było 300 km autostradą przejechać i nic się nie działo a błąd wyskakiwał jak się wjechało do miasta. W dwóch miejscach powiedziano mi, że to pewnie są manetki. Zrobiłem ok. miesiąca temu i na razie wszystko jest ok.