Panowie i chyba ostatnie pytanie (bez urazy). Aktualnie jeżdżę Corollą 2.0 D i zgodnie z opiniami, śmiało twierdzę, że jest to bezawaryjny samochód. Jak jest z BMW?. Mam się martwić czy raczej spokojnie brać. Nie chodzi mi o jakość wykończenia tylko o całą resztę (jednostka napędowa, blacharka, zawieszenie)? Nie zależy mi na osiągach bo (czy to 320d czy 330d) to już mam za sobą, potrzebuję godnego następcy na następne 10 lat i koniecznie kombi. Wypadło na tą markę i tą serię (lata 2000) bo jest piękna. Pozdr.