w moim aucie (kombi) wzmacniacz jest za lewym odpinanym boczkiem w bagażniku... organoleptycznie żadnej nieprawidlowości nie stwierdziłem- spalony raczej chyba nie jest bo wtedy wcale by radio nie łapało zasięgu ale może w środku się robi jakieś zwarcie? a może faktycznie problem tkwi w niegrzejących paskach- chociaż na tylenj bocznej szybie są dwa paski i byłem przekonany, że to jest właśnie antena