Witam wszystkich :) Od pewnego czasu w mojej 316 slysze jakieś stuki w okolicach prawego koła. Zaczęło się to tuż po pierwszych roztopach gdy wjechałem w pare naszych "wspaniałych" polskich dziur :? Objawia się to tak że praktycznie na wszystkich małych podskokach czasami nawet przy jeździe po prostej nawierzchni coś stuka mi przy tylnym kole. Niezależnie od tego czy jade prosto czy skręcam stuki są tak samo słyszalne nawet przy zgaszonym silniku ;) Sprawdzałem luzy na łączniku stabilizatorow, amortyzatory, koła i nic :/ Proszę o jakieś sugestie i pomoc pozdrawiam